Użyteczność publiczna
-
Pochówki na terenie krakowskich kościołów (groby, krypty…)
Przez całe stulecia pochówki w świątyniach zarezerwowane były dla osób duchownych, a także zasłużonych dla religii, kraju, kultury czy też kościoła (tzw. dobrodziejów). By uzyskać takie prawo, fundowano kaplice, ołtarze, sprzęty… Cała reszta grzebana była na przykościelnych cmentarzach, gdzie były „wyziewy, częstokroć zabójcze”, które „roznosiły zaraźliwe choroby”. (przypis 1.) Pochówki pod posadzką w kościołach: Najstarszą formą grzebania zmarłych w kościołach było składanie ich ciał w grobach kopanych pod posadzką. By ślad nie zaginął, miejsce pochówku oznaczano płaską grawerowaną płytą. Do dnia dzisiejszego zachowało się one w niektórych krakowskich świątyniach. Poniżej płyta z kruchty w kościele o. Franciszkanów. Poniżej płyta nagrobna z kościoła Mariackiego. Czy tego typu płyty świadczyć mogą o…
-
Nieistniejące cmentarze Krakowa cz. 1
nieistniejące cmentarze Krakowa
-
Nieistniejące cmentarze Krakowa cz. 2
Czytanie niniejszego tekstu proponuję zacząć od części pierwszej znajdującej się pod poniższym linkiem KLIKNIJ. Dawne mury cmentarne cd.: Poniżej widoczny mur przy kościele ojców Dominikanów, który odgradzał nieistniejący już dziś cmentarz. Poniżej nieistniejący mur przy kościele ojców Bernardynów. Obraz przedstawiający to samo miejsce wisi w kościele Bożego Ciała w zakrystii (drugi po prawej, dodatkowo widoczna jest na nim scena procesji). Niestety jest tak ciemny, że nie daje możliwości poznania szczegółów. Nie udało mi się odnaleźć ikonografii muru cmentarnego przy kościele o. Franciszkanów. Odnajdujemy go za to na Planie Kołłątajowskim z 1785 r., a także we wspomnieniach Ambrożego Grabowskiego. Ambroży Grabowski pisał, że po rozebraniu murów cmentarnych poszerzyła się ul. Franciszkańska…
-
Zakłady pogrzebowe w Krakowie w XIX w.
Czytanie niniejszego tekstu proponuję zacząć od wcześniejszego wpisu poświęconego uroczystościom i zwyczajom pogrzebowym w Krakowie w XIX w., dostępnego pod następującym linkiem (kliknij). *** Zakład pogrzebowy Concordia w Krakowie w XIX w.: W drugiej połowie XIX w. wprowadzono obowiązek uzyskiwania zezwolenia na prowadzenie zakładów pogrzebowych. Jak podaje Karolina Grodziska – Ożóg, pierwszym koncesjonowanym zakładem pogrzebowym w Krakowie była Concordia założona przez Jana Pękalskiego. Zgodę na prowadzenie działalności otrzymała ona w 1880 r. (przypis 1.). Niejednokrotnie ogłaszała się w prasie, dzięki czemu możemy zapoznać się z zakresem jej usług. Na poniższej reklamie proponuję zwrócić uwagę na ofertę trumien metalowych. Zapewne wykorzystywanych w przypadku pochówków w kryptach. *** Zakład pogrzebowy Aleksandra Szafrańskiego…
-
Cmentarz Mariacki w Krakowie. Nieistniejące cmentarze Krakowa
Przez całe stulecia istniał w Krakowie zwyczaj chowana zmarłych na przykościelnych cmentarzach. Tak było przy świątyni św. Anny, św. Mikołaja, św. Salwatora, św. Floriana na Kleparzu, Bożego Ciała na Kazimierzu, przy klasztorach Franciszkanów i Dominikanów… Jednym słowem, gdzie człowiek się nie obrócił, tam widział cmentarz. Nie mogło zabraknąć miejsca pochówku przy najważniejszej świątyni Krakowa, jaką był kościół Mariacki. By zmarłym zapewnić spokój, otoczona była nieistniejącym już dziś murem. Odnajdujemy go na poniższym widoku. Nieistniejący mur cmentarny odnajdujemy także po lewej stronie na poniższym obrazie Teodora Stachowicza. *** W archiwum Bazyliki Mariackiej zachowało się nieco dokumentów rzucających światło na funkcjonowanie omawianego tu cmentarza. Wynika z nich, że przez całe stulecia bardziej…
-
Dom pracy przymusowej (dom poprawy) w Krakowie w XVIII w.
W XVI w. zrodziła się w Europie myśl resocjalizacji przez pracę i modlitwę, co doprowadziło do zakładania pierwszych domów pracy przymusowej, zwanych też domami poprawy. Do najbardziej znanych należał ten powstały w Amsterdamie w 1599 r. Rozgłosu przysporzyła mu broszurka pt. „Cuda św. Drwala”, która opisywała 19 przypadków cudownego „wyleczenia” przez pracę z próżniactwa, lenistwa i przestępczych skłonności. Zamykano w nich włóczęgów, żebraków, osoby skazane wyrokiem sądowym, a także krnąbrną młodzież przysłaną tu przez swoich rodziców. Pierwszy taki dom powstał na obecnym terenie naszego kraju w Gdańsku w 1629 r. Był on manufakturą sukienniczą opartą na przymusowej pracy osadzonych. (Więcej na jego temat, a także idei domów pracy przymusowej przeczytać…
-
Kawiarnie w Krakowie w XIX w. cz. 1
Maria Estreicher podaje, że pierwsze kawiarnie pojawiły się w Krakowie z końcem XVIII w., nie należały do wytwornych. Jedną z nich była ta znajdująca się na pierwszym piętrze w budynku narożnym przy ul. Szewskiej i Rynku. *** Jeszcze w „Przewodniku Krakowskim na rok 1835…” można było przeczytać, że na kilkadziesiąt kawiarń istniejących w Krakowie po większej części były to „izby zwyczajne„, czyli takie z długim drewnianym stołem i długimi ławami. Poniżej zdjęcie przedstawiające plac Szczepański w dzień targowy. Po lewej stronie przy krawędzi fotografii niewielki fragment ściany budynku Starego Teatru, następnie budynek z numerem 2 zwany kamienicą Estreicherów. Nad wejściem do niego można zobaczyć szyld z napisem „kawiarnia”. Była to…
-
Kawiarnie w Krakowie w XIX w. cz. 2
dawne kawiarnie w XIX w.
-
Biura informacyjne i wywiadowcze w Krakowie w XIX w.
Po raz pierwszy z pojęciem biura informacyjnego spotkałam się, czytając ulotkę z 1837 r. odnalezioną przeze mnie w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej. Niejaki Tessarczyk informował w niej, że otwarł na Rynku Głównym pod nr 14 (obecnie nr 4) biuro informacyjne, którego celem miało być „ożywienie interessów prywatnych przez nadanie im jawności”. Tłumacząc na język współczesny, było to biuro pośrednictwa, w którym można było zostawić informacje np. o poszukiwaniu pracy, pracownika, nieruchomości do sprzedania lub chęci jej nabycia… Osoby zamierzające sprzedawać produkty na krakowskim rynku, mogły także za jego pośrednictwem szukać odbiorców. Wynagrodzenie biura miało charakter prowizyjny i pobierane było od sfinalizowanego kontraktu. Ale też świadczyło ono dodatkowe usługi takie jak: napisanie…
-
Dzieci porzucone w Krakowie w XIX w.
Przyczyną porzucania dzieci w XIX w. była bieda, brak wsparcia dla samotnych matek, a także pruderia. Na porządku dziennym było wykorzystywanie seksualnego przez mężczyzn z tzw. dobrych domów kobiet niżej urodzonych: służących, pracownic w fabrykach, chłopek, praczek… Na tego typu nadużycia powszechnie przymykano oczy, a to zgodnie z zasadą, że to, czego nie widać, nie istnieje. Panowało milczące przyzwolenie. Niestety praw natury nie dało się oszukać. Konsekwencją wykorzystywania, innym razem uwodzenia była brzemienność. W Dzienniku rozporządzeń dla stołecznego królewskiego miasta Krakowa z 1880 r. opublikowano dane dotyczące urodzin. W pierwszych 3 miesiącach tego roku przyszło na świat 277 dzieci z „prawego małżeństwa”, natomiast nieślubnych 250. Jednym słowem, prawie co drugie…
-
Hotel Krakowski i łaźnia miejska
Hotel Krakowski w Krakowie
-
Zakłady fryzjerskie w Krakowie w XIX w.
W XIX w. umiejętność „fryzowania” (jak wtedy mawiano) była na wagę złota, biorąc pod uwagę fakt, że część kobiet z wyższych sfer nie potrafiła sama czesać się. Karolina Nakwaska w swoim poradniku pt. „Dwór wiejski” z 1843 r. podpowiadała: „Ja bym Ci radziła próbować samej się czesać. (…) Prawda, że Ci się to zrazu przykrym wyda; ale i nie takie przykrości człowiek często znosić musi! Zmiana losu, pogorszenie się majątku, zresztą podróż, przypadek (…), mogą cię przymusić do użycia własnych rąk w ubieraniu się i czesaniu, nie lepiej więc będzie zawczasu się do tego przyzwyczaić?” (Karolina Nakwaska „Dwór wiejski…”, Lipsk 1857 r., str. 171) Z tego też powodu pożądaną umiejętnością…
-
Ulica Kapucyńska w XIX w. i ujeżdżalnia „pod Kapucynami”
W zbiorach Archiwum Narodowego w Krakowie zachowała się poniższa fotografia przedstawiająca ulicę Kapucyńską. Opis powyższej fotografii: Jakże odmienny jest to widok od obecnego. Sama ulica nie została jeszcze utwardzona, pełno na niej ziemi. Wzdłuż widać gęsto posadzone dwa rzędy topól. Pośrodku na kolumnie stoi figura Matki Boskiej Łaskawej. Początkowo stała ona przy wejściu na cmentarz przy kościele Mariackim. Po zamknięciu cmentarza w 1796 r. i zburzenia otaczającego go muru, trafiła na ul. Kapucyńską, by następnie w 1941 r. zostać przeniesioną na róg ul. Jagiellońskiej i Plant. Po prawej stronie zdjęcia nie ma jeszcze ciągu kamienic, jest za to mur otaczający posiadłość Wodzickich. Po lewej stronie nieistniejący budynek ujeżdżalni dla koni.…
-
Afisze teatralne w XVIII w. ze zbiorów Archiwum Narodowego (teka A. Grabowskiego)
Współczesnemu człowiekowi trudno wyobrazić sobie, jak wielkie było znaczenie teatru przed wiekami. W czasach bez internetu, radia i telewizji zapełniał kulturalną pustkę, dostarczał rozrywki i tematów do rozmów. Z tego też powodu władze każdego większego miasta zabiegały o posiadanie własnego teatru. A tam gdzie go nie było, z radością witano trupy, które w wakacyjnych miesiącach dawały występy gościnne (zgodnie z przyjętym zwyczajem artyści teatrów stałych latem udawali się na turnee). *** Dzieje pierwszych przedstawień w Krakowie giną w mrokach przeszłości. Zachowały się okruchy relacji o występach dawanych to tu to tam, nie sądzę jednak, by mogły one stanowić ciekawą lekturę dla miłośników Krakowa, więc je przemilczam. Sytuacja ulega zmianie dopiero…
-
Stary Teatr cz. 2
Czytanie niniejszego wpisu proponuję zacząć od części pierwszej znajdującej się pod poniższym adresem https://www.lisak.net.pl/dawne_widoki_krakowa/?p=25946 *** W 1881 r. w wiedeńskim Ringtheater podczas przedstawienia wybuchł pożar, zginęły 384 osoby. Wydarzenie rozeszło się szerokim echem po Europie, a wieści dotarły nawet do Polski (pisały o nim min. „Kłosy” z 1881 r.). Część ludzi udusiła się, inni spłonęli żywcem, jeszcze inni ulegali zatratowaniu. Wydarzenie to jest dla nas o tyle interesujące, że wpłynęło na wygląd omawianego Teatru Krakowskiego. W zbiorach Wien Museum zachowała się ikonografia dotycząca tego wydarzenia. Poniżej fragment. *** Tragiczne wydarzenia z Wiednia sprawiły, że postanowiono dobudować do budynku Starego Teatru schody ewakuacyjne. Było to kolejne prowizoryczne rozwiązanie, jakie zastosowano. Schody…
-
Stary Teatr cz. 1
Współczesnemu człowiekowi trudno wyobrazić sobie, jak wielkie było znaczenie teatru przed wiekami. W czasach bez internetu, radia i telewizji zapełniał kulturalną pustkę, dostarczał rozrywki i tematów do rozmów. Gazety donosiły o „próbach pamięciowych” do sztuk, a także o wydarzeniach z życia aktorów. Z ciekawością śledzono afisze, komentowano nowe sztuki i role. Ludwik Solski opisuje, że gdy pierwszy raz w życiu poszedł na przedstawienie i zajął najtańsze, stojące miejsce, był pod tak ogromnym wrażeniem, że aż stracił świadomość. „Ileż wzruszeń przeżyłem przy kasie teatralnej, ile podniecenia w oczekiwaniu na godzinę otwarcia bram gmachu. (…) Spoconymi dłońmi miętosiłem czapkę, co chwilę poprawiałem na sobie ubranie, trzewiki wydawały mi się nie dość błyszczące,…
-
Rynek 38 – cukiernia P. Maurizia i G. Redolfiego
Kamienica pod numerem 38 na Rynku Głównym w Krakowie najbardziej znana jest ze znajdującej się tu kawiarni, która w zależności od okresu nosiła nazwę Maurizio lub Redolfi. Nie raz odnajdziemy ją we wspomnieniach, czytając, że ktoś chodził do Maurizia, inny zachwycał się jego ciastkami… Pierwsza cukiernia założona została w tym miejscu w 1823 r. W 1841 r. kamienicę jak i cukiernię nabyli pochodzący ze Szwajcarii P. Maurizio i G. Redolfiego, co doprowadziło do zmiany nazwy. (przypis 1) Poniżej współczesny wygląd budynku, po lewej stronie wejście do lokalu z widocznym napisem Redolfi. Poniżej portret namalowanym przez Jana Matejkę przedstawiający właściciela Parysa Maurizio przybyłego do Krakowa w 1835 r. Poniżej portret żony…
-
Łaźnia na Szerokiej 6 w Krakowie
W zbiorach Biblioteki Kongresu w Waszyngtonie udało mi się znaleźć takie oto zdjęcie przedstawiające żydowską łaźnię na ul. Szerokiej 6 w Krakowie. Łączyła ona w sobie dwie funkcje, po pierwsze służyła zachowaniu higieny, po drugie miała w podziemiach pomieszczenie do oczyszczenia rytualnego, stąd też pełniła funkcję tzw. mykwy. Korzystały z niej kobiety i mężczyźni. To tu zanurzano się w wodzie po kontakcie ze śmiercią, kobiety po menstruacji, panny przed ślubem, mężczyźni przed czynnościami liturgicznymi… Tu także obmywano naczynia kuchenne nabyte od nie – Żydów, by stały się koszerne. Pierwsze wzmianki na temat łaźni pochodzą z 1485 r., aczkolwiek należy zauważyć, że od tego czasu była ona wielokrotnie przebudowywana, nie zachowała…
-
Cukiernia Warszawska na Floriańskiej 24
W zbiorach Biblioteki Narodowej w Warszawie natrafiłam na poniższą pocztówkę Cukierni Warszawskiej przy ul. Floriańskiej 24 w Krakowie. – Przepiękny dokument ikonograficzny życia codziennego w XIX w., w sam raz na rozpoczęcie opowieści o jednej z najdziwniejszych krakowskich kawiarni, którą na przekór Warszawską. Założona została pod koniec XIX w. przez Józefa Kissa. Początkowo była jedną z wielu i nie wyróżniającą się niczym szczególnym. Sytuacja ta uległa zmianie, gdy w 1903 r. do spółki przystąpił Leon Piątkowski, który stosunkowo szybko spłacił wspólnika i odtąd przez wiele lat prowadził firmę w pojedynkę. Pociągnęło to za sobą nadanie nowej nazwy i wyglądu lokalowi. Tak powstała Cukiernia Warszawska. (przypis 1) L. Piątkowski znany był…
-
Maciej Józef Brodowicz i jego dzieło. Akwarele ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej cz. 1
W zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej znajduje się przepiękna ikonografia związana z działalnością zawodową i życiem prywatnym doktora Macieja Józefa Brodowicza, którą prezentuję poniżej. Wcześniej jednak warto rzucić nieco światła na jego pracę zawodową i reformę krakowskiego szpitalnictwa. *** Za sprawą Komisji Edukacji Narodowej pod koniec XVIII w. zrodziła się myśl powołania do życia kliniki uniwersyteckiej, w której nie tylko leczono by chorych, ale także uczono studentów. Jak słusznie zauważano, wiedzę powinni oni zdobywać przy łóżku pacjenta „poznając rozmaite zboczenia zdrowia ludzkiego”. Idea ze wszech miar słuszna. Niestety zdecydowanie gorzej było z jej urzeczywistnieniem – brakowało prawidłowych wzorców i doświadczenia. Sytuacja uległa zmianie dopiero po 47 latach za sprawą Macieja Józefa Brodowicza.…