Przedmioty

  • stare zdjęcia Krakowa

    Budki do sprzedaży wody sodowej w XIX w.

    Trzeba sporo szczęścia, by na dawnych zdjęciach Krakowa odnaleźć budki do sprzedaży wody sodowej, a czasami też pomocy osób życzliwych. Poniżej pierwsza z nich na zdjęciu przedstawiającym Prałatówkę na rogu placu Mariackiego i ul. Szpitalnej. Poniżej powiększenie wcześniejszego zdjęcia. Poniżej budka stojąca przy Barbakanie, odnaleziona dzięki pomocy p. Tomasza Gwiazdy (dziękuję). Poniżej kolejna budka tym razem stojąca pod bramą Floriańską (po lewej), odnaleziona dzięki pomocy p. Tomasza Gwiazdy. *** Podobną budkę odnaleźć można na fotografii ze zbiorów Wien Museum. Napisy nie pozostawiają wątpliwości co do jej charakteru. *** *** Agnieszka Lisak blog historia blog historyczny

  • Co to jest magiczna latarnia

    Pokazy fantasmagorii (magicznych latarń) w Krakowie w XIX w.

    W XIX w. dużym zainteresowaniem cieszyły się w Krakowie pokazy obrazów wyświetlanych za pomocą magicznych latarń, co zwano fantasmagoriami. Dzisiaj tego typu urządzenia nazwalibyśmy projektorem. Takim, jaki wielu z nas pamięta jeszcze z czasów dzieciństwa, który służył do rzucania bajek na ścianę. Wkładano do niego szybkę z namalowanym obrazkiem, a ta odpowiednio podświetlona od tyłu świeczką lub lampą naftową rzucała powiększony obraz. Magiczne latarnie mogły być małe i służyć do domowej rozrywki, lub duże – przeznaczone do pokazów publicznych. Poniżej domowy pokaz fantasmagorii z magicznej latarni, gdzie za tło służy rozwieszony na ścianie jasny materiał. Pośrodku mężczyzna z urządzeniem. Tematem tego typu prezentacji mogły być bajkowe sceny dla dzieci, widoki…

  • Pokazy figur woskowych w XVIII i XIX w. w Krakowie

    Sporządzanie figur przedstawiających ubrane postaci w naturalnych rozmiarach ma wielowiekową tradycję. W westminsterskim opactwie (Westminster Abbey) do dnia dzisiejszego zachowały się wizerunki monarchów i osób z ich otoczenia, które były sporządzane od końca XIII w. Zgodnie z tradycją figury zmarłych niesiono w kondukcie pogrzebowym, a po pochówku jeszcze przez jakiś czas wystawiano na widok publiczny. Pierwsze wykonywano z drewna i gipsu, późniejsze z wosku. (przypis 1.) Poniżej figura pośmiertna przedstawiająca Henryka VII. Poniżej woskowa podobizna pogrzebowa królowej Elżbiety I (zawierająca jednak pewne modyfikacje dokonane w XVIII w.) *** Pokazy figur woskowych w Krakowie w XVIII i XIX w. Najstarsza informacja, dotycząca pokazów figur woskowych w Krakowie, jaką udało mi się…

  • Pokazy dioram w Krakowie w XIX w. Co to jest diorama?

    Długa jest lista profesji, które w XIX w. wykonywane były w sposób wędrowny. Przedstawicielami jednej z nich byli przedsiębiorcy zajmujący się pokazami dioram. Jeździli oni od miasta do miasta, czasem nawet przekraczali granice krajów, wynajmowali pomieszczenia w hotelach, by następnie „prześwietnej publiczności” prezentować osobliwe sceny. Co to jest diorama? Diorama to konstrukcja mająca dawać wrażenie trójwymiarowości. Efekt ten osiągano na wiele sposobów. Jednym z nich było stawianie tła z papieru imitującego krajobraz, a następnie nieco bliżej patrzącego postaci i drzew (z papieru, drewna, gliny…). Poniżej przykład papierowej dioramy ze zbiorów Muzeum Sztuki w Nowym Jorku z XVIII w. Niestety podczas robienia zdjęcia, efekt trójwymiarowości trudny jest do oddania. Z tego…

  • Sprzedaż towarów zagranicznych w Krakowie w XIX w. cz. 2

    Czytanie tekstu proponuję zacząć od części pierwszej dostępnej pod następującym linkiem https://www.lisak.net.pl/dawne_widoki_krakowa/?p=34467 *** Klęska powstania krakowskiego w 1846 r. Po klęsce powstania krakowskiego, państwa zaborcze podpisały w maju 1846 r. porozumienie o wcieleniu terenów Rzeczpospolitej Krakowskiej do Austrii. Nowa władza zaczęła wprowadzać przepisy, które podcięły korzenie wolnego handlu. Z drugiej jednak strony zaistniała sytuacja wpłynęła ożywiająco na import z terenu Austro – Węgier, dla których Kraków zaczął być doskonałym rynkiem zbytu. Na łamach krakowskiego „Czasu” zaczęły pojawiać się ogłoszenia, w których reklamowano towary z Wiednia sprzedawane za pośrednictwem krajowych sklepów. Poniżej przykładowa opaska do prawidłowego ułożenia wąsów podczas snu. Dziś produkty niejednej firmy z terenu Austro – Węgier, która prowadziła sprzedaż…

  • Sprzedaż towarów zagranicznych w Krakowie w XIX w. cz. 3

    W poprzednim wpisie (w części drugiej, kliknij) zaczęłam omawiać temat katalogów wysyłkowych, poprzez które zagraniczni producenci kusili nabywców z Krakowa. Poniżej reklamy z informacją o możliwości wysłania katalogu zamieszczane na łamach „Czasu” tym razem przez firmy z Wiednia. Poniżej przykład maszyny piorącej z XIX w. Ze względu na kolej krążącą pomiędzy Krakowem a Wiedniem rozmiar nie grał roli. Poniżej reklama informująca o możliwości zamawiania na podstawie katalogów nawet bicykli. *** Dziś katalogi handlowe z XIX w. są nieocenionym źródłem informacji na temat wyglądu dawnych przedmiotów użytkowych. Pozwalają także na ich datowanie. Bywało, że tego typu materiały handlowe zawierały próbki materii, tapet, tasiemek, guzików… Poniżej strona z katalogu francuskiego domu towarowego…

  • Co to były towary norymberskie?

    W zbiorach Muzeum Krakowa znajduje się poniższe zdjęcie przedstawiające wejście do Sukiennic. Wykonane zostało około 1870 r. przez Ignacego Kriegera. Uwagę przykuwa na nim szyld informujący, że w miejscu tym prowadzony jest „handel towarów żelaznych i norymberskich”. „Towarów norymberskich” czyli jakich? „Encyklopedyja powszechna” z 1865 r. informowała, że są to „towary krótkie i zabawki dziecinne”, te ostatnie wyrabiane w Norymbergii. (przyp. 1) Natomiast słownik Michała Arcta z 1916 r. wyjaśniał: *** *** W innym miejscu słownik M. Arcta do towarów norymberskich zaliczała także asortyment sklepów niciarskich. *** Jak się zdaje, owymi „drobnymi sprzęcikami do domowego użytku” były obok nici igły, nożyczki, naparstki… To też tłumaczyłoby pojawianie się niekiedy określenia „towary…

  • Afisze teatralne w XVIII w. ze zbiorów Archiwum Narodowego (teka A. Grabowskiego)

    Współczesnemu człowiekowi trudno wyobrazić sobie, jak wielkie było znaczenie teatru przed wiekami. W czasach bez internetu, radia i telewizji zapełniał kulturalną pustkę, dostarczał rozrywki i tematów do rozmów. Z tego też powodu władze każdego większego miasta zabiegały o posiadanie własnego teatru. A tam gdzie go nie było, z radością witano trupy, które w wakacyjnych miesiącach dawały występy gościnne (zgodnie z przyjętym zwyczajem artyści teatrów stałych latem udawali się na turnee). *** Dzieje pierwszych przedstawień w Krakowie giną w mrokach przeszłości. Zachowały się okruchy relacji o występach dawanych to tu to tam, nie sądzę jednak, by mogły one stanowić ciekawą lekturę dla miłośników Krakowa, więc je przemilczam. Sytuacja ulega zmianie dopiero…

  • Kraty w oknach – osobliwy szczegół dawnych krakowskich kamienic

    Przeglądając widoki Krakowa z pierwszej połowy XIX w. nie raz znajdziemy na nich kamienice z zakratowanymi oknami pierwszego piętra, jak na poniższym obrazie Bogumiła Gąsiorowsiego. Wyjaśnienie tej praktyki znajdujemy we wspomnieniach Ambrożego Grabowskiego, który pisał, że tego typu zabezpieczenia można było spotkać nawet w mieszkaniach na drugim piętrze. A wszystko z obawy przed nadużyciami szlachty, która w czasach przedrozbiorowych pod pretekstem uczynionej jej obrazy potrafiła przystawiać drabiny do okien i dopuszczać się gwałtów oraz kradzieży. *** „Może nie będzie więcej nad dwadzieścia kilka lat, jak jeszcze widziano kraty w oknach drugiego piętra w kamienicy Ignacego Grobla (…), który odnawiając facjatę kamienicy dopiero je zdjął. Teraz kamienica ta jest własnością Józefa…

  • życzenia noworoczne afiszerów i lożmajstrów

    Życzenia afiszerów i lożmajstrów. Cudowny dokument życia społecznego ze zbiorów Muzeum Krakowa

    Kazimierz Girtler wspomina pod 1822 r., że w Krakowie w Nowy Rok panowała szczególna ruchliwość. „Od rana różnego stanu, wieku, powołania ludzie biegali po całym mieście jak oparzeni, aby tylko być tam, gdzie wypadało, aby tylko zostawić bilet ze swym nazwiskiem (…). Tysiące roznoszono biletów, a biegających mnóstwo się krzyżowało”. Każdy każdemu chciał złożyć życzenia, urzędnik swojemu pracodawcy, subiekt właścicielowi sklepu… W zależności od stopnia zażyłości robiono to osobiście, za pośrednictwem biletu, a kto go nie miał, mógł wpisać się na listę tak, by został ślad odwiedzin. Jak dalej pisał K. Girtel „w przedpokoju leżał na stole papier, kałamarz i pióro, a tam życzliwi pisali swe nazwiska co też wielu…

  • Asortyment sklepów jubilerskich w XIX w. cz. 2

    Czytanie niniejszego wpisu proponuję zacząć od części pierwszej znajdującej się pod poniższym linkiem: https://www.lisak.net.pl/dawne_widoki_krakowa/?p=31277 *** Wota: W sklepach jubilerskich można było nabyć także wota, które ofiarowano kościołowi w podziękowaniu za wysłuchanie prośby zanoszonej do Matki Boskiej, czy też któregoś ze świętych. Znajdziemy je nie raz w gablotach wiszących przy ołtarzach ułożone w fantazyjne kompozycje. Zachęcam do oglądania tego typu eksponatów stanowiących kunszt sztuki złotniczej. Poniżej dwie gabloty z Kościoła św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty na ul. św. Jana. Wota do nabycia w kształcie serc znajdujemy w witrynie sklepu jubilerskiego ze Lwowa (patrz trzecie zdjęcie od góry w pierwszym wpisie). Poniżej kobieta sprzedająca wota pod kościołem Mariackim w Krakowie.…

  • Afisze z aktami prawnymi w zbiorach Archiwum Narodowego. Dokument życia codziennego Krakowa w XIX w.

    W XIX w. jedną z podstawowych form publikowania aktów prawnych było ich wieszanie na tablicach ogłoszeń przytwierdzonych do ścian budynków. W ten sam sposób informowano o pogrzebach, nabożeństwach, wyprzedażach, widowiskach… Tablice z afiszami – stanowiące relikt minionej epoki – odnajdziemy na wielu dawnych zdjęciach Krakowa. Dziś tego typu forma komunikacji byłaby niedopuszczalna z uwagi na surowe wymogi ochrony zabytków, kiedyś stanowiła codzienność. *** Ponad 1000 aktów prawnych (obwieszczeń, zarządzeń, rozporządzeń) zachowało się w zbiorach Archiwum Narodowego w Krakowie (zbiór o numerze 29/665). Dziś stanowią one bezcenne źródło informacji na temat tego, czym żył Kraków w XIX w., jakie były jego codzienne problemy, i jak radzono sobie z nimi. Znajdziemy tam…

  • Fotoplastykony w Krakowie

    Żyją jeszcze ludzie, którzy pamiętają fotoplastykon przy ul. Szczepańskiej 5 w Krakowie. Zacznijmy jednak od początku, by wyjaśnić, jak doszło do powstania tego niecodziennego wynalazku, dającego możliwość  oglądania nieruchomych scen przez wiele osób w tym samym czasie, a co najważniejsze w trójwymiarze. Poniżej fotoplastykon. W 1833 r. angielski fizyk Charles Wheatstone zaprezentował mechanizm widzenia trójwymiarowego wynikający z oglądania przez człowieka równocześnie dwóch podobnych do siebie obrazów. On też w 1838 r. jako pierwszy skonstruował służące do tego urządzenie zwane stereoskopem. (przypis 3) Poniżej przykłady fotografii stereoskopowej, która podczas oglądania przez stereoskop dawała efekt trójwymiarowości. Bywało, że zdjęcia takie były układane w serie tworzące zabawne historie, zrozumienie ich miały ułatwiać napisy.…

  • Bilety wizytowe w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie

    Bilety wizytowe są niezmiernie ciekawym dokumentem życia społecznego, który po II wojnie światowej wyszedł z użycia. Ich podstawową rolą była komunikacja. Pisano na odwrocie życzenia, kondolencje, zaproszenia na obiad…, po czym proszono służącą o zaniesienie do adresata. Innym razem zostawiano je w drzwiach, gdy gospodarzy nie zastano w domu. Używając współczesnej nomenklatury, były odpowiednikiem dzisiejszych wiadomości e-mailowych i sms-owych. Poniżej na obrazie Johna Roberta Dicksee służącą podającą bilet wizytowy. *** Trudno powiedzieć, kiedy dokładnie w naszym kraju zaczęto używać biletów wizytowych. Zygmunt Gloger w „Encyklopedii staropolskiej ilustrowanej” (Warszawa 1972 r., t. I., str. 173) twierdzi, że za Stanisława Augusta Poniatowskiego posługiwanie się nimi było powszechne. Jednocześnie prezentuje w książce zgromadzone…

  • Asortyment sklepów jubilerskich w XIX w. cz. 1

    Witryny dawnych sklepów jubilerskich stanowią bezcenne źródło informacji na temat asortymentu sprzedawanego w tych miejscach. Był on zdecydowanie szerszy niż obecnie. Oprócz biżuterii można było nabyć tu sporo przedmiotów użytkowych, które miały przyciągać oko elegancją. Należały do nich: cukiernice, świeczniki, sztućce, laski ze srebrnym okuciem, ramki na obrazy, dzbanki, a nawet wazony… Część tego typu asortymentu znajdujemy na poniższym zdjęciu prezentującym witrynę sklepu krakowskiego na placu Mariackim 1 jubilera Karola Czaplickiego (kliknij). Kliknij dwukrotnie, aby powiększyć. Poniżej fragment zdjęcia prezentujący witrynę sklepu jubilerskiego w Krakowie Wacława Głowackiego (kliknij). Poniżej witryna sklepu jubilerskiego we Lwowie. Wśród asortymentu widzimy: świeczniki, wota kościelne w kształcie serc, torebki plecione z metalowych kółek… Poniżej wnętrze sklepu…