Home    Podaruj dokument    Współpraca    O mnie

Niezdrowe zainteresowanie dziecięcym ciałem w XIX wieku.

Dziewiętnasty wiek były to czasy udawanej wstydliwości. – Dwóch kodeksów obyczajowych, jednego pisanego przez mężczyzn dla mężczyzn (bardzo liberalnego), drugiego pisanego przez mężczyzn dla kobiet z tak zwanych dobrych domów (bardzo surowego). Pod płaszczem fałszywej wstydliwości skrywano wszelkie możliwe grzechy natury obyczajowej, które od wieków zna ludzkość. Należała do nich także pedofilia. Choć na jej temat dziewiętnastowieczne źródła są nad wyraz dyskretne. Pomimo tego udało mi się dotrzeć do ciekawych fragmentów. Pierwszy pochodzi z poradnika pt. „Domowy lekarz i domowa apteka” z 1850 roku autorstwa Francois – Vicenta Raspaila. Autor zapewne nie poświęciłby temu zjawisku uwagi, gdyby nie fakt, że molestowane seksualnie dzieci nie raz zarażane były przez dorosłych chorobami wenerycznymi.

***

Źródłem zepsucia dość często byli także służący. W poradnikach poświęconych trudnej sztuce prowadzenia domu zwracano uwagę, że bywają to osoby nieobyczajne, używające „szpetnych” słów, a czasem nawet stające się przyczyną deprawowania dzieci. Podobnie bywało z niańkami. Poniżej pozwalam sobie przytoczyć list opublikowany na łamach „Świata Płciowego” z 1909 roku (zeszyt 2).

Misterye nianiek i niedbalstwo rodziców.

Szanowna Redakcyo!

I. Do jakiego stopnia narażone są dzieci na niebezpieczeństwa ze sfery płciowej, dowodem moje doświadczenia. Uległem zepsuciu, ledwie odrosłem od ziemi. Pamiętam, że gdy rodzice i służba wyjechali pewnego dnia do kościoła, a ja pozostałem sam z niańką, ona mię – chłopca kilkoletniego – układała na sobie i pieszczotami, a gdy to nie pomogło, biciem zmuszała do wykonywania rzeczy, o których dopiero później oczywiście dowiedziałem się, że miały dawać jej złudę obcowania płciowego. W tej epoce życia słyszałem, że dzieci pochodzą od Boga, który każe  je swoim bocianom, wronom i srokom roznosić po domach. Wobec wspomnianego przejścia z niańką, byłem już wcześnie przysposobiony do onanizmu, który też systematycznie uprawiać począłem w 10-tym roku, aby dopiero w latach 18-stu zerwać z nałogiem.

II. O ile sobie przypominam, to jeden z moich bliskich krewnych, rówieśnik, po raz pierwszy gdy miałem lat 13-ście, obalił we mnie wiarę bocianów, wron etc., ale użyty przezeń sposób przedstawienia sprawy, był tak trywialny, że wzbudził tylko odrazę. Pomimo odrazy wszakże jego opowiadania i przykłady rozbudziły we mnie drzemiący popęd płciowy.

***

Charakterystyczna dla XIX wieku pruderia nakazywała wszystkie wstydliwe sprawy zamiatać pod dywan. Obawy przed plotką (królową salonów), ośmieszeniem i w konsekwencji wykluczeniem ze środowiska nakazywały kobiecie milczeć. A to zgodnie z zasadą, że to, o czym się nie mówi, nie istnieje. Brudy należało prać w zaciszu domowego ogniska, a często nawet nie prać, ale tolerować. Zbierając materiały do bloga, natrafiłam na dzieła kilku malarzy, w których można dostrzec jakiś niepokojący erotyzm, niezdrową fascynację dziecięcym ciałem.

Poniżej 4 obrazy francuskiego malarza Timoleona Lobrichona (1831-1914).

Perły na szyi trzyletniej dziewczynki (biżuteria dorosłych kobiet) nie wyglądają naturalnie.

Poniżej 3 obrazy także francuskiego malarza – Emile’a Muniera (1840-1895).

To, co zwraca uwagę na poniższym obrazie, to nienaturalnie szeroki dekolt dziecięcej halki, którego celem jest raczej obnażanie, niż zasłanianie.

dawna fotografia, dawne zdjęcia, historia fotografii, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, kobieta XIX wiekdawna fotografia, dawne zdjęcia, historia fotografii, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, kobieta XIX wiekdawna fotografia, dawne zdjęcia, historia fotografii, blog historia, blog obyczajowy, blog historyczny, dawne zwyczaje, kobieta XIX wiekPoniżej obraz nieznanego malarza.

Poniżej obraz Eliseu Viscontiego.

Poniżej obraz Charlesa Chaplina.

Poniżej 3 obrazy Paula Peela.

Na koniec zdjęcie, które nie pozostawia wątpliwości co do charakteru.

***

Zapraszam także do wpisów:

http://www.lisak.net.pl/blog/?p=14070

http://www.lisak.net.pl/blog/?p=8306

Agnieszka Lisak